sobota, 26 maja 2018

Podcięcie cytrusów | cytryny z pestki


Moje cytrusy już tak urosły, że najwyższa pora podciąć im główne pędy, aby się trochę rozkrzewiły. Podcinanie wykonałam ok. 10-ciu  dni temu. Zależało mi na efekcie, żeby roślinki po podcięciu, zaczęły rosnąć bardziej w bok niż do góry. Staram się uformować rośliny o pokroju  zbliżonym do drzewka. 

Najważniejsze, należy ścinać gałązki roślin wtedy, kiedy są w fazie intensywnego wzrostu i mają odpowiednio dużo 'siły' aby mogły zacząć wypuszczać nowe pędy. 

Uznałam, że teraz będzie odpowiednia pora. Wysoka temperatura oraz dużo słońca wystarczyło, żeby cytrynka po podcięciu jej głównego pędu, wypuściła  dosłownie po kilku dniach. Nowe listki rosną w bardzo szybkim tempie. Jestem zachwycona wyglądem roślinki. 




Niestety reszta cytrusów, które podcięłam na daną chwilę nie wypuszcza nowych listków. 

Pierwsze podcięcie roślinek już wykonane, teraz tylko czekać aż zaczną się rozrastać. 
Zobaczymy ile to potrwa. 
Przy formowaniu roślin, trzeba naprawdę włożyć bardzo dużo czasu oraz cierpliwości by uzyskać odpowiedni dla nas kształt. Cyrusy to rośliny, które nie rosną tak szybko. Musi minąć sporo czasu.  Mogłyby rosnąć takie bez podcinania bo te wyrośnięte z pestek są dla mnie wyjątkowe lecz chciałam się trochę pobawić i zobaczyć jaki efekt będzie za kilka miesięcy lub za kilka lat. 

To by było na tyle w tym poście. Napiszcie koniecznie co sądzicie o podciętych roślinkach :)

niedziela, 20 maja 2018

Pomarańcze z pestki

Hej kochani!
Dzisiaj przychodzę z postem dotyczącym moich roślinek, a mianowicie pomarańczy wyrośniętych z pestek :) Najwięcej satysfakcji sprawia mi sadzenie roślinek z pestki, obserwowanie i patrzenie jak rosną. W swojej kolekcji mam bardzo dużo cytrusów z pestki. Najwięcej z cytryn, bo w nich jest zawsze dużo pestek :) W sumie po przeliczeniu, mam aż 20. Ale do tej pory nie miałam jeszcze pomarańczy. Dlatego postanowiłam posadzić. Zapraszam poniżej do przeczytania posta i obejrzenia zdjęć.


Każda z pestek wylądowała w osobnej doniczce. Z tego co można zauważyć z jednej wyrosły dwie roślinki co oznacza, że nasionko było wielozarodkowe. Większe prawdopodobieństwo, że roślinka w przyszłości zaowocuje ale w polskich warunkach uważam, że szanse na to są bardzo nikłe. 
Pomarańcze zostały umieszczone w doniczkach z ziemią uniwersalną. Czas kiełkowania wynosił  3 tygodnie. Na razie ładnie rosną. Zobaczymy jak będzie za jakiś czas. Koniecznie obserwujcie bloga, na pewno ukaże się wpis za kilka tygodni, jak roślinki urosną :)

Pestki wyjęte z owoców były ogromne. Umieściłam je w doniczkach ale pierwsze jeszcze zdążyłam  zrobić zdjęcie :) Oto one:







piątek, 30 marca 2018

Nowości na sezon wiosenny

Mamy już koniec marca więc postanowiłam trochę odświeżyć swoje wyposażenie  do uprawy roślin. 
Wraz z przyjściem wiosny na pewno rośliny wypuszczą masę nowych liści dlatego po spoczynku zimowym należało by je trochę wspomóc. Wybrałam się w tym celu do sklepu ogrodniczego i oto tak prezentują się moje nowości:



Mini szklarenka jest  z Biedronki. Jest świetna ze względu na podłoże do kiełkowania w zestawie. Musimy tylko włożyć nasionka i zalać wodą, bez żadnej ziemi. Jej koszt to coś ok. 5 zł.




Zakupiłam także produkty do nawożenia. Pałeczki nawozowe zawierają w swoim składzie dużo minerałów co myślę, że będą wygodniejsze w użyciu niż nawóz w płynie. 
Mgiełka nawozowa dolistna - szybka zieleń również się przyda by rośliny miały zdrowe, błyszczące liście tak samo jak Generator do roślin, który pobudzi rośliny do wzrostu i nieco je wzmocni.  Ich cena to ok. 6 zł.

                                                 

               
Ukorzeniacz do roślin - jest świetny, bo znajduje się w plastikowym pojemniczku co sprawia, że  łatwo można go przechowywać. Dodatkowo jest w zestawie z rękawiczkami.   Cena ok. 6-7 zł.
 Łopatka żabka, ciekawy gadżet w ogrodzie :).  Cena 5 zł.
Zestaw doniczek do przesadzania roślin na wiosnę do wiekszych. Kosztowały kilka  złotych.
Ściereczka do oczyszczania skurzonych liści, dodatkowo nabłyszcza liście, Cena jednej - 1 zł.           
                 


Nasiona do wysiewu warzyw. Skusiłam się też kupić nasiona arbuza, jeszcze nigdy ich  nie sadziłam  dlatego jestem ciekawa czy wyrosną. Oczywiście efekt moich starań będzie można zobaczyć na blogu  za jakiś czas. 



środa, 14 marca 2018

Jak posadzić awokado?

 Dzisiaj postanowiłam posadzić awokado. Są to dwie odmiany : awokado hass i awokado zielone. Awokado odmiany hass ma fioletową, ciemną skórkę i jest bardziej dojrzałe od zielonego. Poza tym to niczym się nie różnią. Jestem ciekawa które szybciej wykiełkuje. 
Jeszcze nie mam w swoim domu drzewka awokado więc zobaczymy czy uda mi się uzyskać roślinki z tych pestek. Zapraszam poniżej do dalszej części wpisu gdzie pokażę co zrobić z pestką aby pomóc jej szybciej się przepołowić i  co za tym idzie doczekać się pędu rośliny. 


 Musimy delikatnie przepołowić owoc i wyciągnąć pestkę aby jej nie uszkodzić. Następnie oczyścić z nadmiaru miąższu, przepłukać w zimnej w wodzie. 



Przygotowujemy dwie szklanki z wodą oraz wykałaczki. 


Wbijamy z czterech stron wykałaczki. Ja przełamałam wykałaczki na pół aby je trochę zmniejszyć.
Wkładamy pestkę z wbitymi wykałaczkami do szklanki wypełnioną wodą aby ok. 2/3 pestki była w wodzie a jej górna część wystawała. Patyczki potrzebne są po to, żeby podtrzymywały pestkę awokado. Oczywiście wodę zmieniamy co drugi dzień. Moczona  pestka powinna wykiełkować po ok. 1-2 miesiącach. 



poniedziałek, 5 marca 2018

Kumkwaty z pestek

Już jakiś czas temu będąc w supermarkecie natknęłam się na kumkwaty. Są one  uprawiane w Chinach gdzie słowo kumkwat oznacza - '' złota pomarańcza''. Kupiłam te małe, pomarańczowe owoce z myślą o posadzeniu. W środku owocu znalazłam drobniutkie pesteczki więc myślałam, że nic z nich nie wyrośnie. Chciałam spróbować. Włożyłam kilka do ziemi, podlałam i położyłam w ciepłe miejsce. Po paru dniach już o nich zapomniałam. Szczerze? To  miałam wątpliwości czy w ogóle coś wyrośnie. A jednak wyrosło!  Po jakimś czasie zauważyłam kiełkujące roślinki. Zajęło to ponad miesiąc, bo posadziłam je końcem października a wykiełkowały na początku grudnia. 

           Kumkwaty po trzech miesiącach od wykiełkowania:




               
Niektóre okazały się słabe i zwiędły. Z różnych powodów. Powodem mogło być niedostateczna ilość światła i niska temperatura jak to w zimie bywa. Roślinki rosną bardzo powoli. Są bardzo wymagające jeśli chodzi o warunki.







Postanowiłam zmienić roślinom doniczkę na większą aby mogły rozrastać swoje korzenie i lepiej rosnąć. Trzy rośliny są większe w porównaniu z resztą. Pewnie są silniejsze i miejmy nadzieję, że wraz z przyjściem wiosny przybędzie im nowych listków :)  Zdjęcia przedstawiają jak wyglądają teraz roślinki w nowej doniczce. Pewnie w przyszłości będą rozdzielone do osobnych  jak zwiększą swoje rozmiary. Myślę, że gdy kumkwatom będzie mijać pół roku wstawię post i będzie możliwość sprawdzenia jak po tym czasie wyglądają, także kto jest ciekawy to zapraszam do zajrzenia w maju na bloga. Jeśli ktoś ma w swoim domu także drzewko kumkwata to proszę o podzielenie się doświadczeniem uprawy tych pięknych roślin. :)